Jack White nie umie bez kobiety

20 kwietnia 2012
ok. 1 minuta czytania

W formacji The White Stripes artysta pracował razem z byłą żoną, Meg. W innym projekcie, The Dead Weather, u boku White’a występuje Alison Mosshart z The Kills. Podczas nagrań na swoją solową płytę muzyk zaprosił z kolei zespół złożony wyłącznie z kobiet.

– Gdy grałem w The White Stripes nie było mi łatwo dostrzec różnicy, bo graliśmy tylko ja i Meg – opowiada White. – Ale potem przekonałem się, że wystarczy jedna dziewczyna w studio, aby zrównoważyć cały testosteron. W The Dead Weather robi to Alison. Jej wpływ na cały zespół, a tym samym na ostateczne brzmienie, jest ogromny. 50 facetów nie zapewniłoby tego, co ona wnosi w naszą pracę.

Już 23 kwietnia do sprzedaży trafi solowy longplay Jacka White’a, „Blunderbuss”.