Jaga Jazzist z nową płytą w czerwcu

2 czerwca 2015
ok. 2 minut czytania

Zespół z Oslo dowodzony przez braci Larsa i Martina Horntvethów tworzy obecnie ośmiu muzyków.

„Starfire” zachwyca nowocześniejszą niż zwykle produkcją, jednak uważnie wsłuchując się w pięć rozbujanych rytmicznie, a zarazem niezwykle precyzyjnych kompozycji usłyszymy zarówno skupione fusion Milesa Davisa jak i ekscentryczność Franka Zappy, matematyczne łamańce ze szkoły King Crimson, ale też erudycję Tortoise, iskrzący jazz-rock The Weather Report, echa elektronicznych wizji Björk, szkołę minimal music Steve’a Reicha i elegancję Gila Evansa.

– Mam wiele szacunku dla sztuki pisania popowych piosenek i myślę, że można ją zastosować także do muzyki instrumentalnej- mówi Lars Horntveth, który jest mózgiem grupy, głównym kompozytorem formacji.

Filozofia Norwegów polega na tym, że każdy z muzyków ma swój znaczący udział w ostatecznym kształcie nagrań i „Starfire” jest tego doskonałym potwierdzeniem. Większość płyty powstawała w Los Angeles, gdzie przeprowadził się Lars. Przez ostatnie lata muzycy grupy odwiedzali go w Kalifornii, aby popracować nad poszczególnymi częściami rozwiniętych kompozycji. – To nie jest całkowicie improwizowany album jednak świadomie zrezygnowaliśmy też z zapisu nutowego – wyjaśnia Lars. – Pracowaliśmy nad nim ponad dwa lata, żmudnie układając kolejne fragmenty i świadomie unikając wspólnych prób. To w 100 procentach album studyjny – o każdym utworze myśleliśmy jak o unikatowej kompozycji, ale też jak o remiksie.

Oto tracklista:
„Starfire”
„Big City Music”
„Shinkansen”
„Oban”
„Prungen”

Poprzedni album eksperymentalnej jazzowej grupy to „One-Armed Bandit” ze stycznia 2010 roku. Dyskografię Norwegów uzupełnia koncertowe wydawnictwo „Live with Britten Sinfonia” z maja 2013 roku.