Jak James Brown namaścił Ushera

30 grudnia 2006
ok. 1 minuta czytania

– Brown pokazał mi, czym jest muzyka soul – tłumaczy popularny wokalista z Atlanty. – Dzięki niemu zrozumiałem, jak powinien wyglądać dobry muzyczny show.

Obaj panowie spotkali się podczas rozdania nagród Grammy w 2005 roku. Po wspólnym koncercie Brown nazwał młodszego kolegę po fachu „chrześniakiem soulu”. – Kiedy to usłyszałem, niemal spadłem ze sceny – zdradza Usher. – Chociaż prawdę mówiąc, byłem tak podekscytowany naszym występem, że te słowa nie całkiem do mnie dotarły. Dopiero w garderobie zdałem sobie sprawę, jak wielki zaszczyt mnie spotkał.

Przypomnijmy, że James Brown zmarł 25 grudnia w wyniku komplikacji związanych z zapaleniem płuc.