Jazzpospolita – „Impulse”

22 lutego 2012
ok. 1 minuta czytania

Tak jest właśnie z Jazzpospolitą. Ich debiutancki album „Almost Splendid” sprzed dwóch lat zebrał niezłe recenzje, ale przeszedł bez echa. Może dlatego, że zespół nie gra klasycznego jazzu, tylko idzie raczej śladami fusion znanego z Return to Forever, eksperymentuje z brzmieniem wzorem Hancocka? „Impulse” podąża tą właśnie ścieżką, ale jeszcze mocniej, jeszcze odważniej. Już otwierająca płytę kompozycja „Co myślisz o wandalizmie?” stawia na ostre brzmienie i ukazuje, że pierwsze skrzypce grał będzie Michał Przerwa-Tetmajer odpowiedzialny za gitarę elektryczną. Ponownie słyszymy to w „Pobudzeniu” i chyba całkiem słuszne będzie tutaj skojarzenie z dokonaniami Krzysztofa Ścierańskiego (choć ten jako podstawy używał jednak basu). Ale Jazzpospolita to też iście filmowy klimat, ambientowe ucieczki. To dużo muzyki mocno przestrzennej, klimatycznej, kojarzącej się z dokonaniami artystów z Ninja Tune lat 90. To w końcu zapadające w pamięci melodie („Ciężkie powietrze”) oraz doskonałe partie perkusyjne Wojtka Oleksiaka. A najlepszym punktem programu jest zamykający longplay, wściekły, pełny energii „Protest Song?”. Już nie mogę się doczekać, żeby usłyszeć ten kawałek na żywo!