Jennifer Lopez: Bardziej sztuczna niż plastikowa róża

28 kwietnia 2003
ok. 1 minuta czytania

W piosence „Jenny From The Block” J.Lo śpiewa o dziewczynie, która „miała niewiele, a teraz ma mnóstwo”. Tymczasem dokument telewizji Channel 4, zaplanowany do emisji na 30 kwietnia, ujawnia, że artystkę stać było nawet na prywatną edukację. I chociaż dorastała w komfortowych warunkach, emerytowany policjant Henry Palayo, znający rodzinę Lopez od 20 lat, twierdzi, iż wokalistka szybko postanowiła zapomnieć o swoich korzeniach w Castle Hill na południowym Bronksie.

– To kolejna gwiazda Hollywood, która zapomina o swoim pochodzeniu – uważa Palayo. – Jest bardziej sztuczna niż plastikowa róża.

W dokumencie znajdzie się również wątek spotkań 17-letniej Jennifer z prawie dwa razy starszym od siebie mężczyzną. W 1988 roku 33-letni wówczas Des Caulderone udzielał Lopez darmowych lekcji tańca w nowojorskim studiu „Phil Black”. – Kiedy jesteś zaangażowany emocjonalnie, oczekujesz od ludzi podobnych odczuć – stwierdził nauczyciel. – Tymczasem ona była dziewczyną w rodzaju: „Koleś, masz jakiś problem?”.