Jon Favreau o „Królu Lwie”: Nigdy nie czułem takiej presji

12 lipca 2019
ok. 1 minuta czytania

Dwa dni po premierze Jon Favreau pojawił się w programie „Jimmy Kimmel Live” by porozmawiać o filmie Disneya.

– Nie chciałbym Cie martwić, ale film który zrobiłeś jest niemal identyczny jak inny film z 1994 roku – żartował Jimmy Kimmel.

– To jest jakiś fake news – odpowiedział niezbity z tropu Jon Favreau.

Twórca przyznał, że nigdy nie spotkał się z takę presją ze względu na fanów animacji, a także na obecność oryginalnych twórców zarówno na premierze jak i podczas realizacji filmu.

W nowym filmie „Król lew” James Earl Jones ponownie pojawi się jako Mufasa, John Oliver jako Zazu, Chiwetel Ejiofor jako Skaza, Alfre Woodard jako matka Simby, Sarabi a Eric Andre i Keegan-Michael Key jako dwie hieny. Ponadto Billy Eichner i Seth Rogen zagrają Timona i Pumbę. Beyoncé przypadła rola Nali, przyjaciółki Simby. W głównej roli, Simby, usłyszymy Donalda Glovera, znanego także jako raper Childish Gambino.

Disney wyznaczył premierę na 19 lipca 2019 roku.

Film „Król lew” oryginalnie na ekrany kin wszedł w 1994 roku i zdobył dwa Oscary. Przez krytyków bajka opisywana była jako przeznaczone dla dzieci połączenie „Hamleta” i „Makbeta”. Dzieło doczekało się kontynuacji „Król Lew II: Czas Simby” oraz „Król Lew III. Hakuna Matata”.