Justin Timberlake nie porzuca

6 stycznia 2006
ok. 1 minuta czytania

Piosenkarz, co prawda ostatnio więcej czasu poświęcał filmowi niż muzyce, jednak kategorycznie zaprzeczył jakoby miał porzucić śpiewanie. Celem artysty jest pogodzenie obydwu profesji. – Zawsze chciałem spróbować aktorstwa, więc kiedy pojawiła się okazja skorzystałem z niej – wyznaje Timberlake, zapewniając, że muzyka pozostaje jego wielką miłością.

Za potwierdzenie tych słów posłużyć może zapowiedź nowej płyty byłego członka 'NSync. Wokalista rozpoczął prace nad następcą „Justified” z listopada 2002 roku a pomagają mu w tym Timbaland, Will.I.Am z Black Eyed Peas oraz Rick Rubin. Jednocześnie w planach muzyka jest letnie tournée, którego organizacja pochłonie 5 milionów dolarów.

Ostatnie filmowe dokonania Justina to obrazy „Edison” i „Alpha Dog”.