Justin Timberlake prawie na pewno na Super Bowl

27 września 2017
ok. 1 minuta czytania

Jak podaje magazyn „Us Weekly”, popowy gwiazdor jest na ostatnim etapie negocjacji w sprawie udziału w przerwie meczu NFL. O występie wokalisty mówiło się już wcześniej, jednak wówczas w kontekście wspólnego show z Jayem-Z. To już jednak jest nieaktualne, ale koncert Justina Timberlake’a na największej futbolowej imprezie, jak najbardziej.

Timberlake’a można było już zobaczyć na Super Bowl. W 2004 roku był gościem podczas występu Janet Jackson. To właśnie z jego udziałem doszło do skandalu, kiedy to – podobno niechcący – w trakcie tańca obnażył pierś wokalistki. Zdarzenie przeszło do historii jako nipplegate (afera sutkowa).

Przypomnijmy, że w ubiegłych latach na Super Bowl występowali Lady Gaga, Bruno Mars, Coldplay, Katy Perry, Beyoncé czy Madonna. Co roku transmisję show ogląda ponad 100 milionów widzów.

Justin Timberlake karierę zaczynał z boysbandem 'N Sync. Solo zadebiutował w 2002 roku albumem „Justified”. W 2006 ukazał się znakomicie przyjęty krążek „FutureSex/LoveSounds” promowany singlami „SexyBack” czy „What Goes Around… Comes Around”. W 2014 roku Amerykanin wydał płyty „The 20/20 Experience” i „The 20/20 Experience – 2 of 2”. Każdy z solowych longplayów Timberlake’a pokrył się w USA przynajmniej platyną. Ostatni fabularny film z jego udziałem to czkający na premierę „Wonder Wheel” Woody’ego Allena z Kate Winslet i Juno Temple.