Kanye West jak feniks z popiołów

16 września 2010
ok. 1 minuta czytania

Obraz kręcony był w Pradze. Fabuła nawiązuje do mitologii, a dokładnie do Feniksa, którego losy przypominają zdaniem wokalisty, jego własną historię.

– To o Feniksie, który spada na ziemię – wyjaśnia muzyk. – Robię z Feniksa moją dziewczynę. Ludzie jej jednak nie akceptują i w końcu musi spłonąć i wrócić do swego świata. Widzę tu analogię z tym, co mi się przydarzyło. W ubiegłym roku rzuciłem koktajl Mołotowa na swoją karierę i teraz wracam jako lepszy człowiek.

Ostatni album Westa to „808s & Heartbreak” z listopada 2008 roku. Premiera następcy, który zwiastuje „Runaway” zaplanowana jest na późną jesień.