Katy Perry uderzona w twarz i zrzucona ze schodów

21 października 2013
ok. 1 minuta czytania

W 2011 roku Brand zerwał ze swoją żoną przez SMS. Choć dziś Perry jest w szczęśliwym związku z Johnem Mayerem, śpiewa o myślach samobójczych w nowej piosence „By the Grace of God”.

– Nie jestem osobą, która po każdym trudnym zdarzeniu wstaje, otrzepuje się, idzie dalej i myśli: „Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni” – tłumaczy gwiazda. – Po wiadomości od Russella nie wychodziłam z łóżka przez dwa tygodnie. Naprawdę bolało. Z początku chciałam zatytułować nowy album „Adult Reality”, bo za czasów „Teenage Dream” siedziałam sobie wysoko na chmurce z waty cukrowej i wydawało mi się, że tak będzie zawsze. A potem zostałam brutalnie strącona z tej chmury. Czułam się tak, jak gdyby ktoś przywalił mi w twarz, a potem jeszcze zrzucił mnie ze schodów. Moje poczucie własnej wartości było wtedy w cudzych rękach. Musiałam zbudować je w sobie, bo powierzanie go komukolwiek nie jest dobrym pomysłem. Bardzo łatwo je odebrać.

Już 22 października ukaże się nowy album Katy Perry, „Prism”. Dotychczasową dyskografię wokalistki zamyka krążek „Teenage Dream” z sierpnia 2010 roku.