Kelly Clarkson o motylkach i tęczach

23 maja 2012
ok. 1 minuta czytania

Wokalistka, której znakiem firmowym są piosenki o nieszczęśliwej miłości, od ubiegłego roku spotyka się z menedżerem Brandonem Blackstockiem. Uczucie nie wpływa jednak najlepiej na jej kompozytorskie poczynania.

– Brandon zabił moją kreatywność – przyznała Clarkson. – Próbuję napisać smutną, emocjonalną piosenkę, a wychodzą mi motylki i tęcze. Same wesołe rzeczy. Myślę, że fani będą mocno zaskoczeni. Z drugiej strony to taki problem, na który nie wypada narzekać.

Dorobek Kelly Clarkson zamyka album „Stronger” z października 2011 roku.