Kelly Rowland chciała być jaśniejsza

27 lipca 2007
ok. 1 minuta czytania

Piosenkarka była niegdyś przekonana, że kobiety o jaśniejszym kolorze skóry łatwiej osiągają sukces. – Wydawało mi się, że moja cera jest zbyt ciemna – opowiada Rowland. – Ale Tina Knowles, mama Beyoncé, przekonała mnie, że tak nie jest. \”Czy nie zdajesz sobie sprawy, jaka jesteś piękna?\” – pytała mnie. Dzięki niej zaakceptowałam siebie. Jestem czekoladowa i śliczna!

Była członkini Destiny\’s Child zdradziła także, że ćwiczy fizycznie, aby dobrze wyglądać nago i podkreśla, że nie uległa zbiorowej modzie na chorobliwie szczupłą sylwetkę. – Nie ma mowy, żebym odchudziła się do rozmiaru 34 – tłumaczy. – Ćwiczę, bo chcę dobrze wyglądać nago, to proste. Najbardziej nie lubię swych pośladków, bo mam na nich rozstępy.

Najnowszy album czarnoskórej wokalistki, \”Ms. Kelly\” miał premierę 25 czerwca.