Kid Cudi uratował karierę Timothée Chalameta

15 lutego 2018
ok. 1 minuta czytania

Nominowany do Oscara młody gwiazdor w rozmowie z magazynem „GQ” opowiedział o swej największej inspiracji – Kid Cudim. Jak mówi Chalamet, po udziale w „Interstellar” nie otrzymywał zbyt wielu ofert i nie bardzo widział, jak dalej kierować swoją karierą. Wszystko się zmieniło, gdy poszedł na koncert Kid Cudiego i później spędził z nim kilka godzin na backstage’u. Raper pomógł mu zrozumieć, kim chce być i co chce robić w życiu. Cały wywiad można przeczytać tutaj.

Timothée Chalamet ostatnio zajęty był na planie filmów „Beautiful Boy” oraz „A Rainy Day in New York” Woody’ego Allena. Niedawno otrzymał główną rolę w dramacie Davida Michôda „The King”. Za rolę w „Tamtych dniach, tamtych nocach” otrzymał nominację do Oscara.

Kid Cudi to amerykański aktor, wokalista i raper. Artystę, który naprawdę nazywa się Scott Mescudi, ostatnio można było podziwiać w filmach „Need for Speed”, „Romans na dwie noce”, „Ekipa”, „Vincent N Roxxy” czy komedii „Drunk Parents” z Salmą Hayek i Alekiem Baldwinem. Jego dyskografię zamyka płyta „Passion, Pain & Demon Slayin'” z grudnia 2016 roku. Pochodzący z Cleveland muzyk sprzedał ponad 5 milionów singli. Nagrywał z takimi wykonawcami jak Jay Z, Mary J. Blige, David Guetta, MGMT, Shakira, Snoop Dogg i Michael Bolton. Pojawił się też na ostatnim wydawnictwie Kanye Westa, „The Life of Pablo” (2016).