Koncertowy potencjał Deftones

12 września 2008
ok. 1 minuta czytania

– Ostatni album był momentami przekombinowany – wyjaśnia wokalista, Chino Moreno. – Technologia bywa zwodnicza, szczególnie jeśli chodzi o ProTools. Każdy z nas swoją część przygotowywał osobno. Niektóre numery nagraliśmy, nawet nie przybywając w tym samym miejscu. Nie mówię, że to był błąd, po prostu pracowaliśmy w inny sposób. Tym razem wróciliśmy do dawnego schematu, kiedy graliśmy w garażu, uczyli się piosenek na pamięć, wchodzili do studia i rejestrowali. Taki materiał łatwiej przełożyć później na koncerty. Nowe piosenki na pewno świetnie sprawdzą się na żywo.

Nad produkcją czuwa Terry Date, który wcześniej odpowiadał za brzmienie poprzednich dzieł kapeli (za wyjątkiem ostatniego), jak również nad legendarnymi wydawnictwami Pantery „Vulgar Display of Power” i „Far Beyond Driven”.

Muzycy z Sacramento przebywają obecnie w Seattle, gdzie w studiu Date’a dopracowują końcowe miksy.

Krążek „Saturday Night Wrist” ukazał się w październiku 2006 roku.