Krzysztof Cugowski przypomina „Demony wojny”

10 kwietnia 2020
ok. 2 minut czytania

„Demony wojny” to pierwszy utwór zwiastujący płytę „50/70. Moje najważniejsze”, powstał do niego także klip,

Autorem słów i muzyki jest Marek Kościkiewicz. Utwór promował filmowy hit pod tym samym tytułem, stał się przebojem, choć nigdy wcześniej nie trafił do radia. Na jubileuszową płytę trafił w wersji akustycznej. Dołączył do 14 utworów, które Krzysztof Cugowski uznał za najważniejsze w swojej artystycznej karierze.

– Każdy ma jakieś demony, coś próbuje zapomnieć, przed czymś ucieka, czegoś się boi, targają nim uczucia, które trudno opanować. Ja też nie jestem wyjątkiem. Na szczęście moje demony oswajam na scenie, wyrzucam z siebie złe emocje i napełniam się dobrymi – mówi Krzysztof Cugowski. – Ale może dlatego, kiedy wiele lat temu dostałem propozycję zaśpiewania utworu, który miał zapowiadać mocne, emocjonalne, wojenne kino, nie wahałem się ani chwili. Przeczytałem słowa, posłuchałem muzyki i wiedziałem, że chcę to zaśpiewać.

Artysta nie ukrywa, że do utworu „Demony wojny” ma wielki sentyment.

– Od początku czułem jego moc i ładunek emocjonalny. Jednak nigdy wcześniej nie wykonywałem go na scenie. Teraz, kiedy mogę wybierać tylko to, co dla mnie ważne, wracam do niego z sentymentem i ponownie odczytuję. Z przyjemnością nagrałem go na nowo w akustycznej wersji, w towarzystwie muzyków, z którymi od ponad dwóch lat z radością dzielę scenę i artystyczne życie – tłumaczy Krzysztof Cugowski.

Dwupłytowe wydawnictwo „50/70. Moje najważniejsze” jest podsumowaniem muzycznej drogi legendarnego muzyka. Pierwszy krążek to ekskluzywny zbiór tych utworów, które stanowią muzyczne credo Krzysztofa Cugowskiego. Drugi, z zapisem koncertu live, to podróż pełna energii i mocnego rocka.

„Demony wojny według Goi” to film Władysława Pasikowskiego z 1998 roku. W filmie zagrali Bogusław Linda, Tadeusz Huk, Olaf Lubaszenko, Zbigniew Zamachowski, Artur Żmijewski i Mirosław Baka.