Lacrimosa – „Revolution”

22 września 2012
ok. 2 minut czytania

Rewolucja to mocne słowo. Mocna też jest muzyka Lacrimosy na jedenastej płycie. Chyba nigdy wcześniej nie było w muzyce grupy Tilo Wolffa i Anne Nurmi takiego ognia. Chwilami album ociera się o thrash metal, co dziwić będzie mniej, gdy napiszę, że na gitarze zagrał Mille Petrozza z Kreatora, zaś perkusję okłada członek innej legendy metalu, Stefan Schwarzmann z Accept. Ale na szczęście Lacrimosa nie przeobraziła się całkowicie w twór thrashowo-gotycko-symfoniczny. Znaki szczególne stylu formacji, fortepian, klawisze i orkiestracje, wciąż mają ważne miejsce w kompozycjach zespołu.

Szkopuł w tym, że stosunek utworów dobrych, które będzie się pamiętać za parę i więcej lat, do tych, które są tylko przyzwoite lub wręcz nijakie, nie jest na korzyść tych pierwszych. Szukanie numerów, które za jakiś czas będą robić podobne wrażenie, jakie dziś robią leciwe już przecież „Alleine zu zweit”, „Halt mich”, „Kabinett der Sinne”, „Der Kelch des Lebens”, „Der Morgen danach” czy „Stolzes Herz”, da marne rezultaty. Do wspaniałości sprzed lat nawiązują w zasadzie tylko przejmująca „Refugium” oraz „Feuerzug (Part II)”. Miłych wrażeń dostarczają jeszcze „Verloren” i podniosła, epicka, zmienna pod względem nastroju i tempa „Rote Sinfonie”. Reszta to dobrze skrojone wypełniacze. Ani dobre, ani złe. Nijakie, po prostu. Brzmieniowo też jest jakoś nie za bardzo. Raz gitara wylewa się z głośników, w innym momencie można odnieść wrażenie, że Millego nagrywano, gdy szarpał struny za zamkniętymi drzwiami. Jeśli taki był zamysł Tilo-producenta, nie do końca to rozumiem.

Klaun z okładki epatuje pewnością siebie, a w oczach ma chęć do walki. Mam wielką sympatię do Tilo i Anne oraz szacunek do tego, co stworzyli przed laty. Ale lepiej niech nie wzorują się na swojej maskotce, a jak już objadą świat z koncertami, z pokorą powinni zastanowić się nad tym, co zrobić, aby ich piosenki znów czarowały nas tak jak w złotym dla Lacrimosy okresie od „Inferno” do „Fassade”. Wierzę, że znajdą rozwiązanie.