Lars Ulrich wystraszył się scenariusza Quentina Tarantino

18 października 2011
ok. 1 minuta czytania

– Najbardziej surrealistyczne pół godziny mego życia miały miejsce, gdy Quentin Tarantino stał przede mną i demonstrował choreografię scen walki w „Kill Billu” do dźwięków „Enter Sandman” i „Sad But True” Metalliki – zdradził Lars Ulrich.

Filmowiec chciał w ten sposób nakłonić bębniarza do współpracy. I wszystko było w porządku, dopóki Duńczyk nie otrzymał scenariusza. – Był taki zawiły i skomplikowany – wyjaśnia. – Mnóstwo rzeczy było napisane językiem, który wkraczał poza moje rozumienie. Nigdy nie spotkałem się z taką narracją. Obca kultura, sztuki walki, azjatyckie mity. Mój pozbawiony wyobraźni duński łeb nie mógł tego ogarnąć.

Muzyk przyznał jednocześnie, że odrzucenie tej oferty, było największym błędem w jego życiu.

Filmy „Kill Bill: Vol. 1” i „Kill Bill: Vol. 2” ukazały się odpowiednio w 2003 i 2004 roku. Tarantino ma w planach także trzecią część. Obecnie pracuje nad westernem „Django Unchained”.

Utwór „Enter Sandman” można sobie przypomnieć tutaj.

28 października ukaże się wspólny album Metalliki i Lou Reeda, „Lulu”.