Leski zabiera w podróż do Chin

27 maja 2021
ok. 2 minut czytania

\”Chiny\” przypominają dokonania Leskiego z debiutanckiego albumu \”Splot\” oraz EP-ki \”Zaczyn\”. Dominują gitary, banjo i pianino, które scala lakoniczny i bezpretensjonalny tekst.

Oprawę wizualną Leski stworzył po raz kolejny z ludźmi, którzy, jak sam twierdzi: \”odczytują przestrzeń w podobny sposób\”, a tym razem byli to Paweł Zalejski i Przemek Zdybel z kolektywu /We Roam Poland/.

– Niektóre historie szukają Cię same – mówi Leski. – Nie ważne kiedy do Ciebie przychodzą i czy w ogóle się wydarzyły. Stają się sensem innych historii i pozwalają szerzej zrozumieć rzeczywistość. Dziecięce marzenia mają siłę. Sprawiają, że bohaterowie kreskówek stają się realni, a sytuacje, jak z bajek \”Looney Tunes\”, możliwe. Kto za dzieciaka nie kopał tunelu, prowadzącego na przeciwległą stronę kuli ziemskiej, na końcu, którego zawsze znajdowały się Chiny? Nie chodziło przecież o same Chiny a o tunel, i o to czy tak w ogóle się da. Dziś wątek wykopywania bezdennej dziury w ziemi, która ma doprowadzić do czegoś nieosiągalnego i niemożliwego kojarzy mi się z miłością i przebijaniem się przez jej kolejne warstwy.

\”Chiny\” to trzeci singiel artysty, po wcześniejszych \”Nie chcę zmieniać nic\” oraz tytułowy \”Supersam\” z nadchodzącego albumu, którego premiera zaplanowana jest na 11 czerwca.

Leski cały nadchodzące wydawnictwo stworzył w całości w swoim domowym studio. Jest on nie tylko autorem tekstów i warstwy muzycznej, ale odpowiada również za produkcje albumu. Będzie w nim się roiło od charakterystycznych dla niego neofolkowych dźwięków, połączonych z elektronicznymi beatami i synthpopowymi melodiami. Na uwagę zasługuje fakt, że żaden z tekstów piosenek nie powstał na tzw. papierze. Słowa pojawiały się dopiero przed mikrofonem.