Limboski zaprasza na „Kino nocne”

27 marca 2019
ok. 1 minuta czytania

– Większość ludzi raczej śni w nocy, a w dzień zajmuje się innymi sprawami – mówi Limboski. – Ja pracuję ze snami pisząc teksty, pracuję z nieświadomym w piosenkach. Dzięki nim to co jest w moim umyśle nie eksploduje, nie zamienia się w jakiś żrący płyn. Ale w nieświadomości jest dużo rzeczy nie osobistych, ale takich, które są nam wspólne. To jest piosenka o młodości, planach i uwarunkowaniach, których najczęściej nie jesteśmy świadomi. To jest piosenka o strachu. To jest piosenka o kobietach, bo tylko patrząc na kobietę można dostrzec stan duszy pokolenia, a to jest piosenka o moim pokoleniu.

Klip do utworu został nakręcony w niezwykłym miejscu – w Theater im Delphi w Berlinie. To największe berlińskie kino z czasów złotej ery kina niemego wybudowane w latach dwudziestych przetrwało w nienaruszonym stanie do dziś, służąc w komunistycznych Niemczech jako magazyn. To miejsce opowiedziało nam historię. Przyjechaliśmy, żeby nagrać na otoczonej kamiennym łukiem scenie teatru „Delphi” klip do zupełnie innej piosenki, a po kilku godzinach okazało się, że biegamy po korytarzach pokrytych stuletnią szarozieloną farbą i nagrywamy klip do „Kina Nocnego”.

Ostatni album Limboskiego – „Poliamoria” został nominowany do nagrody Fryderyk 2019 w kategorii album roku rock. „Kino nocne” wydaje się zwiastować nowy rozdział w twórczości artysty, który zapowiada nowe wydawnictwo w tym roku.