Linda Perry zakłada nowy zespół

31 marca 2011
ok. 1 minuta czytania

W ostatnich latach, artystka dostarczała przeboje dla Pink („Get The Party Started”) czy Christiny Aguilery („Beautiful”), a także Alicii Keys, Gwen Stefani czy Courtney Love.

– Jeśli ktoś z wytwórni poprosi mnie o kolejną piosenkę do radia, wydłubię mu oczy widelcem – żaliła się Perry na łamach „Rolling Stone’a”. – Nikt nie chce czegoś innego, nieszablonowego, chodzi im wciąż o ten sam schemat.

Właśnie owocem owej frustracji jest grupa Deep Dark Robot. Zaczęło się od osobistych piosenek, których nikt od niej nie chciał. – Zakochałam się w pewnej kobiecie, ale szybko zmieniło się to w emocjonalny huragan – tłumaczy. – Była dla mnie prawdziwą muzą, choć nasz związek się rozpadł.

Utwory zostały zebrane na płycie „8 Songs About A Girl”, którą wokalistka nagrywała przez pół roku ze swym przyjacielem – perkusistą Fatso Jetson, Tonym Tornayem.

W zestawie znajdą się utwory „Won’t You Be My Girl?” czy „Fuck You, Stupid Bitch!”.

Artystka ma nadzieje, że dzięki projektowi, ludzie inaczej na nią spojrzą. – Chcę być producentką, nie autorką piosenek – wyjaśnia. – Chcę, żeby kolesie z Radiohead do mnie zadzwonili i zaproponowali współpracę, żeby chcieli sprawdzić, jak wyprodukuję ich płytę.

Ostatni zespół Perry, 4 Non Blondes, działał od 1989 do 1995 roku i zasłynął przebojem „What’s Up?”.