Linia Nocna wyszła z ciała

7 maja 2020
ok. 2 minut czytania

„Wyszłam z ciała zaraz wracam”, to kolejny singel zapowiadający drugą płytę duetu Linia Nocna – Moniki Mimi Wydrzyńskiej i Mikołaja Trybulca. To pierwszy tak spokojny i minimalistyczny utwór.

Tym razem elektronikę zastąpiły akustyczne brzmienia, które idealnie komponują się tekstem. To piękna opowieść o podróży „w głąb siebie” i zarazem refleksyjna parafraza znanego hitu Ewy Bem „Wyszłam na mąż zaraz wracam”.

– Ta podróż, to właściwie specyficzna adaptacja do aktualnych warunków życia, ale też odpowiedź na to co się dzieje w nas i między nami – mówi Mimi. – Jedyne bezpieczne miejsce, jakie możemy w sobie znaleźć, żeby oderwać się od rzeczywistości, to własne myśli. Nie możemy podróżować, ale nikt nie może zabronić nam codziennego odkrywania swojego wnętrza.

Muzyczną podstawę utworu stanowi piano, dodatkowo kompozycję ubarwia wiolonczela, którą zaaranżował i nagrał u siebie przyjaciel duetu, Jan Stokłosa.

– Okres pracy nad utworem, pokrył się już z okresem izolacji. Wymyśliliśmy sobie, żeby do naszego brzmienia dodać smyki. Wydawało nam się, że idealnie zagrają z naszą ascetyczną aranżacją – dodaje Mikołaj. – Zwróciliśmy się o pomoc do Janka Stokłosy, świetnego aranżera, kompozytora i instrumentalisty. Jan zaaranżował i nagrał przepiękne partie smyczkowe na pięć wiolonczel. I tak właśnie z tradycyjnego duetu, zmieniliśmy się w kwarantannowe trio.

Premierze utworu towarzyszy klip, a właściwie kompozycja graficzna. Swoją interpretację plastyczną oraz animację „Wyszłam z ciała zaraz wracam” opracowała i przygotowała Justyna „Tysirr” Romul.