Madonna o moralnym brudzie i mądrości

14 lutego 2008
ok. 1 minuta czytania

Podczas konferencji prasowej artystka opowiedziała o swoim projekcie, jego fabule i bohaterach.

– Pomimo mojego statusu materialnego w pełni identyfikuję się z postaciami przedstawionymi w obrazie – tłumaczy gwiazda. – Trzydzieści lat temu byłam szczęśliwa, bo mogłam się wyżywić, miałam dach nad głową i znalazłam swoje miejsce w Nowym Jorku. Dziś moje szczęście to wdzięczność, że nadal sobie radzę. Mój film mówi o dwoistości życia. Chciałam przekazać, że spełnienie można znaleźć albo w moralnym brudzie, albo w mądrości.

Artystka dodała także, że realizacja ścieżki dźwiękowej do obrazu niewiele ją kosztowała, ponieważ wielu muzyków użyczyło jej swoich kompozycji za darmo. Soundtrack zawiera także piosenki samej Madonny.

– Muzyka pochodzi od osób, które za przysługę wzięły małe sumy pieniędzy lub w ogóle nie chciały zapłaty – oznajmiła gwiazda. – Wśród hojnych artystów znaleźli się m.in. Britney Spears i Ludacris. Sobie samej też nie płaciłam.

W filmie „Filth and Wisdom” wystąpili m.in. Eugene Hütz z Gogol Bordello, Holly Weston i Vicky McClure.

Dyskografię wszechstronnej artystki zamyka longplay „Confessions On A Dance Floor” z listopada 2005 roku.