Madonna to cicha myszka – twierdzi jej teść

30 września 2002
ok. 1 minuta czytania

W wywiadzie udzielonym „The Sun” John Ritchie przyznaje, że Madonna ma bardzo silną osobowość jednak w domu niczym nie przypomina artystki, którą znamy ze sceny. – Jest naprawdę zupełnie wyciszona. Prawie nic nie mówi. Myślę że tak naprawdę największą przyjemność sprawia jej siedzenia w domu z dziećmi. Bycie prawdziwą żoną i matką.

John Ritchie, który przyjaźni się z reżyserem Alanem Parkerem i producentem Davidem Puttnamem bardzo pomagał na początku w karierze syna. Załatwił mu pracę w londyńskim wytwórni filmowej, gdzie Guy uczył się sztuki filmowania na teledyskach do muzyki pop.

Pomimo dobrych stosunków pomiędzy ojcem i synem Guy nie powiedział rodzinie kogo ma zamiar przyprowadzić na kolację. – Guy zadzwonił do mnie z pytaniem czy może przyjść na kolacje z przyjaciółką – mówi macocha autora „Porachunków” Shireen – Pobiegłam więc do supermarketu i kupiłam krakersy i orzeszki. Gdy otworzyłam drzwi i zobaczyłam, że Guy przyszedł z jedną z najsłynniejszych kobiet świata zaniemówiłem.