Marihuana uszczęśliwia George’a Michaela

20 października 2006
ok. 1 minuta czytania

Wokalista wyjawił, że dzięki mariuhuanie czuje się szczęśliwy i zdrowy na umyśle. – To jedyny narkotyk, który jest mi potrzebny, ale to przyszło z czasem – mówi Michael. – Mając 22 czy 23 lata nawet nie myślałem, żeby palić trawkę. To naprawdę świetna używka, choć oczywiście szkodliwa dla zdrowia.

Jednocześnie muzyk zaprzeczył, jakoby stracił kontrolę nad własnym życiem. – Mieszkam w wymarzonym domu, z wymarzonym mężczyzną, nagrywam płyty, które mi się podobają a na dodatek nadal jestem nadziany – tłumaczy gwiazdor.

13 listopada na sklepowe półki trafi kompilacja „25”, zawierająca największe przeboje artysty.