Mathew Knowles obawia się Jaya-Z

23 listopada 2004
ok. 1 minuta czytania

Związek seksownej gwiazdy z raperem nie jest tajemnicą już od wielu miesięcy. Mówiło się nawet o zaręczynach pary i rychłym ślubie. Tymczasem Mathew Knowles, który jest również menadżerem grupy Destiny’s Child i młodej artystki, oświadczył, że nie znosi spędzać czasu z potencjalnym zięciem. – Nie dbam o Jaya-Z, nie jestem z nim blisko związany – stwierdził bez ogródek Knowles. Według gazety „Evening Standard” starszy pan obawia się, że obecny partner Beyoncé chce przejąć po nim lukratywne stanowisko jej opiekuna.

Tymczasem ojciec piosenkarki poszukuje kolejnego zespołu, nad którym mógłby roztoczyć opiekę w ramach prowadzonej przez siebie wytwórni Sanctuary Urban Records Group. – Stawiam na brytyjskich artystów, którzy brzmią jak prawdziwi Brytyjczycy i są z tego dumni – wyjaśnił Knowles dodając, że jest zmęczony obsesją wokalistów ze Zjednoczonego Królestwa, starających się za wszelką cenę odnieść sukces w Stanach Zjednoczonych.