Michael Jackson nie dostał demerolu

29 czerwca 2009
ok. 1 minuta czytania

Tuż po tym, jak wokalista zmarł, lekarz ukrywał się przez pewien czas. W końcu odnalazł się i był przesłuchiwany przez policję. Doktor Murray zeznał, że kiedy wszedł do pokoju, Michael leżał już nieprzytomny, nie oddychał, ale miał wyczuwalny słaby puls. Medyk od razu przystąpił do udzielania pierwszej pomocy. Kiedy na miejscu pojawili się sanitariusze oni przejęli pacjenta, transportując go do szpitala. Ponad godzinna resuscytacja nie przyniosła efektu.

Michael Jackson zmarł 25 czerwca w wieku 50 lat.