Mroczny album The Cure

30 marca 2019
ok. 2 minut czytania

The Cure właśnie zostali przyjęci do Rock & Roll Hall of Fame i przy tej okazji lider kapeli udzielił wywiadu, w którym zdradził szczegóły dotyczące nowego wydawnictwa.

– Pracowlaismy w studiu gdzie Queen nagrali „Bohemian Rhapsody” – mówi Robert Smith. – To świetne studio na pustkowiu. Nagrywaliśmy muzykę przez trzy tygodnie. I to co nam wyszło jest świetne. Wiem, że wszyscy tak mówią, ale to naprawdę jest znakomite.

Robert Smith stwierdził, że nagrania są mroczne, intensywne i trwają po 10-12 minut.

– Nagraliśmy 19 piosenek. Więc nie mam pojęcia, co teraz zrobić. Reszta zespołu mówi żeby wydać potrójny album – mówi Robert Smith. – Ale to nie jest najlepszy pomysł. Wybiorę sześć, może osiem piosenek i wydamy pojedynczy album.

The Cure odwiedzą latem wszystkie kraje Europy poza – nie wiedzieć czemu – Polską. Kapela zagra m.in w Czechach, Rosji, Serbii i na festiwalu Glastonbury.

The Cure zostało założone przez piosenkarza i gitarzystę Roberta Smitha w angielskim Crawley. Swój pierwszy występ dali w 1978 roku, a do chwili obecnej wystąpili na żywo już ponad 1500 razy. Wydali 13 albumów studyjnych, kilka nagrań koncertowych i liczne ścieżki dźwiękowe, do tego ponad 40 singli, kilka książek i szeroki wachlarz doskonałych kompozycji. Przez zespół przewinęło się trzynastu muzyków, a obecny skład grupy to: Robert Smith – śpiew, gitara, Simon Gallup – bas, Jason Cooper – perkusja, Roger O’Donnell – klawisze, Reeves Gabrels – gitara.