Mrozu, jego sierść, zew i koncerty

27 stycznia 2017
ok. 2 minut czytania

– Historię piosenki rozpoczął przywieziony ze studia Marcina Borsa do mojej domowej pracowni Clavinet Hohnera. Instrument spopularyzowany w latach 70. przez utwór \”Superstition\” Steviego Wondera – opowiada o utworze twórca. – Jak dotychczas moja najlepsza zdobycz jeśli chodzi o instrumenty klawiszowe. To właśnie na nim powstał puls \”ska\” i charakterystyczna linia basowa przepuszczona przez kostkę gitarową. Potem pojawiły się \”doorsowe\” organy zagrane przez Tomka Świerka z mojego zespołu, ale prawdziwą rewolucję zrobiła drapieżna gitara Borsa, która nadała pazur całości. Tak oto połączyliśmy różne światy, które stworzyły coś dzikiego, co instynktownie pokierowało do napisania tekstu… o instynktach.

– Zapraszam Was w abstrakcyjną podróż po kosmatej ludzkiej naturze – zachęca artysta. Nagrania można posłuchać tutaj.

Za realizację animacji do teledysku odpowiedzialny jest Lunapark Motion Arts Collective, a za reżyserię i koncepty graficzne odpowiedzialny jest Aliaksandr \”Saszka\” Kanavalau.

\”Sierść\” poprzedza album \”Zew\”, który ukaże się 24 lutego. Krążek powinien mile zaskoczyć entuzjastów klasycznego brudnego brzmienia, charakterystycznego dla lat 70. czy 90. Na płycie pojawią się też bardziej osobiste teksty, utwory koncepcyjne, które opisują dziką, momentami mroczną stronę ludzkiej natury.

W ramach promocji dzieła odbędą się koncerty. Oto potwierdzone daty:

7 marca – Wrocław, Stary Klasztor
8 marca – Warszawa, Stodoła
9 marca – Lublin, klub 30
11 marca – Łódź, Wytwórnia

W 2009 roku Mrozu nagrał debiutancką płytę \”Miliony Monet\”. Rok później na rynku pojawił się jego longplay \”Vabank\”, a w 2014 roku – zestaw \”Rollercoaster\”. Muzyk na koncie ma przeboje \”1000 m nad ziemią\”, \”Jak nie my to kto\” z udziałem Tomsona czy \”Nic do stracenia\” z Sound\’n\’Grace.