Mrzonki Bono o emeryturze

21 grudnia 2005
ok. 1 minuta czytania

Frontman zespołu U2 przyznał, iż podobnie jak reszta grupy, marzy czasami, aby porzucić muzykę i zacząć żyć zupełnie inaczej.

– Po tak długim okresie w branży, taka praca zaczyna ciążyć. Żywisz żal do przeciwnika, który tak naprawdę tkwi w tobie i jest leniem, i marzy mu się rybia farma w Walii lub w Kenii, życie na plaży. Zapracowałeś sobie na to – wyjaśnia Bono, który dodaje jednak, że ciągle walczy z tą pokusą.

Przypomnijmy, że ostatnią płytą w dorobku zespołu jest album „How To Dismantle An Atomic Bomb”, który ukazał się w listopadzie 2004 roku. Bono wyznał, iż jest bardzo dumny z tego krążka. – Wszyscy myśleli, iż odpoczywamy na rybiej farmie w Walii, że przeszliśmy na emeryturę, albo skończyliśmy w klinice Betty Ford. Czy właśnie tak nie miało być? Tymczasem odnieśliśmy sukces i wszyscy nas teraz nienawidzą – oświadczył artysta.