My Chemical Romance prawie jak Bruce Springsteen

31 lipca 2009
ok. 1 minuta czytania

– Piosenki bardzo różnią się od typowego dla zespołu brzmienia – tłumaczy wokalista, Gerard Way. – Z jednej jestem szczególnie dumny. Nosi tytuł „Death Before Disco”. To jakby antyimprezowy numer do zabawy. Jeśli chodzi o tekst, przywołuje tematykę z pierwszego albumu. Wydaje mi się, że napisaliśmy naszą wersję „’Born To Run” Bruce’a Springsteena.

W tym, co mówi Way może być ziarno prawdy. Kapela nagrywa bowiem pod okiem Brendana O’Briena, który współpracował ze Springsteenem chociażby przy dwóch ostatnich płytach „Magic” i „Working On A Dream”.

Poprzedni longplay zespołu to „The Black Parade” z października 2006 roku.