Nadchodzi „Przedwiośnie” Jazzpospolitej

20 stycznia 2020
ok. 2 minut czytania

Choć na krążku „Przypływ” dominują kompozycje bardziej złożone formalnie, z silnie obecnym duchem improwizacji, to harmonicznie i brzmieniowo „Przedwiośnie” doskonale oddaje charakter płyty.

– Poszliśmy w stronę grania bardziej rozciągniętego w czasie, przestrzennego – opowiada Stefan Nowakowski. – Na „Przypływie” jest trochę mocniejszych momentów, ale płyta jest raczej spokojniejsza od poprzedniczek. Zakładam, że te dźwięki nie będą szokiem dla naszych fanów, a raczej przyjemnym zaskoczeniem.

– Zawsze byliśmy zespołem międzygatunkowym, opierającym swoją muzykę na kontrastach. I ten stan został zachowany. Część z nas ciąży ku jazzowi, ktoś ku post-rockowi, jeszcze inny ciągnie w stronę muzyki współczesnej. Równowaga i harmonia są jednak zachowane – dodaje muzyk.

Poprzednie wydawnictwa zespołu (m.in. „Almost Splendid”, „Impulse”, „Jazzpo!” i „Humanizm”) mocno wryły się w krajobraz dźwiękowy ostatnich lat. Nowa płyta niesie jednak ze sobą pewne nowości.

– Jest na pewno bardzo spójna, co wynika z tego, że zdecydowaną większość materiału napisały dwie osoby – Łukasz i ja. Wcześniej pracowaliśmy nad muzyką bardziej zespołowo. W moim odczuciu album jest krokiem naprzód – mówi Stefan Nowakowski. – A jak tłumaczyć nieco tajemniczy tytuł? Symbolika płynącej wody dobrze pasuje do naszej obecnej sytuacji: przez ostatni czas przechodziliśmy raczej przez fazę odpływu, teraz wracamy z falą, z nową energią. Nowy skład, nowy album, ale to nadal Jazzpospolita – podsumowuje Nowakowski.

Płyta ukaże się 14 lutego nakładem wytwórni Audio Cave.