Narzeczona przebaczyła Justinowi Hawkinsowi

10 maja 2004
ok. 1 minuta czytania

Jak podał dziennik „The Sun”, frontman formacji The Darkness czuje się szczęśliwy, iż dziewczyna znów stoi przy jego boku. Tym bardziej, że jest ona… menedżerem grupy. – Nie umiem bez niej żyć – przyznał Hawkins.

Para spotykała się przez ponad 2,5 roku. Ich drogi rozeszły się jednak po ostatnich świętach Bożego Narodzenia. – Rozstaliśmy się, bo ubiegły rok był dla mnie naprawdę szalony – tłumaczy wokalista. – Potrzebowałem oderwać się od tego i nieco odpuściłem nas związek. Tymczasem Sue jest wspaniała. Trwała przy mnie bez względu na to, co robiłem.

Hawkins zdał sobie sprawę, jak bardzo tęsknił za narzeczoną, gdy w kwietniu trafił do szpitala. Whitehouse odwiedzała go, próbując pocieszać w związku z czekającą artystę operacją gardła.