Nas bez granic

23 października 2013
ok. 1 minuta czytania

– To będzie inna płyta od poprzednich, mogę wszystkich o tym zapewnić – przekonuje Amerykanin. – Gdy nagrywałem „Life Is Good” czułem taką presję, żeby zrobić czysto rapowy album, który będzie idealnie łączył stary i nowy hip-hop. Udało mi się i spadł ze mnie duży ciężar. Teraz mam pełną dowolność i spokój, mogę przekraczać granice. Zarówno jako tekściarz, jak i przy doborze bitów, zerwałem łańcuchy i to będzie słychać.

Dyskografię Nasa zamyka album „Life Is Good” z lipca 2012 roku.