Natasha Bedingfield myśli o kradzieży

21 sierpnia 2006
ok. 1 minuta czytania

Mająca w dorobku przeboje „Single” i „These Words” wokalistka od dawna marzyła o podboju Ameryki i reszty świata. Jak się okazuje, nie jest to takie proste. – Przeprowadziłam się z Londynu do Los Angeles aby zrobić międzynarodową karierę – tłumaczy Bedingfield. – Tymczasem w wytwórni powiedziano mi, że jestem zbyt nudna i powinnam uwikłać się w jakiś skandal. Byłam tym autentycznie zaszokowana. Może powinnam jak Winona Ryder ukraść coś ze sklepu?

Debiutancki album artystki, „Unwritten”, ukazał się we wrześniu 2004 roku.