Nie żyje perkusista Jimi Hendriksa

13 listopada 2008
ok. 1 minuta czytania

Perkusistę znaleziono martwego 12 listopada w pokoju hotelowym w Portland, w stanie Oregon.

W Stanach Zjednoczonych przebywał koncertując w ramach projektu Experience Hendrix. Niebawem miał wrócić do ojczystej Anglii.

Perkusista zasilił szeregi Jimi Hendrix Experience w 1966 roku. Skład tria uzupełniał basista, Noel Redding. Po rozpadzie formacji nadal towarzyszył Hendriksowi m.in. podczas legendarnego występu na Woodstock. Po śmierci legendarnego gitarzysty wspomagał okazjonalnie innych znakomitych muzyków, w tym Jeffa Becka. Rzadko jednak nagrywał.

Mitchell zmarł prawdopodobnie z przyczyn naturalnych. Miał 62 lata.