Nowa płyta Soundgarden w powijakach

18 kwietnia 2017
ok. 1 minuta czytania

Gitarzysta Kim Thayil opowiedział o postępie w pracach nad następcą „King Animal”. – Mamy kilka rzeczy zarejestrowanych w formie demo – mówi muzyk. Matt Cameron (perkusista) nagrał parę rzeczy na swoim komputerze. Chris Cornell (wokalista) też ma jakieś dema. Ma też pomysły tekstów do rzeczy, które napisaliśmy z Mattem i Benem Shepherdem (bas). Trochę więc już udokumentowaliśmy na przerwach, niektóre numery są na etapie demo, nad innymi jeszcze pracujemy.

Kilka zdań dodał też frontman. – Myślę, że jesteśmy gdzieś w połowie drogi – przyznał Cornell. – Jeszcze niczego nie nagraliśmy. Na razie pracujemy nad pomysłami. Mamy z połowę tego, co potrzebujemy, ale należy pamiętać, że lubimy długie płyty.

Muzykom Soundgarden nie jest łatwo zebrać się razem w studiu, gdyż przypomnijmy, że Matt Cameron jest także bębniarzem Pearl Jam.

Soundgarden to czołowi przedstawiciele grunge’u. Ostatni album w dorobku kapeli to „King Animal” z 2012 roku. Ostatnio zespół regularnie wypuszcza wznowienia swych starszych płyt.