Nowy zespół Bryana McFaddena

16 marca 2004
ok. 1 minuta czytania

Na niedawnej pożegnalnej konferencji prasowej wokalista zarzekał się, że odchodzi z Westlife by móc spędzać więcej czasu ze swoimi najbliższymi. Mówił: „Chcę być z nimi w domu tak często, jak tylko będzie to możliwe”. Szybko okazało się jednak, iż podjął się opieki nad mało znanym zespołem Franklin, który przypadł mu do gustu, gdy w 2002 roku razem z żoną Kerry spędzał miesiąc miodowy w RPA.

– Zainteresowałem się tą grupą ze względu na jej wspaniałe brzmienie – tłumaczy teraz 24-letni artysta. Co więcej, Bryan rozpoczął już komponowanie utworów dla „swojego” bandu i prawdopodobnie wyprodukuje jego późniejsze nagrania. Pomagać mu będzie przyjaciel – Mark Murphy.

– Piosenki Westlife i Franklin na pewno nie będą ze sobą konkurować – zapewnia McFadden.