Obscure Sphinx i Moaft rozgrzeją przed Gojirą

21 kwietnia 2017
ok. 2 minut czytania

Piękna szalona Zofia „Wielebna” Fraś i jej kompani na gitarach, basie i perkusji tworzą dobrze już znany, niesamowity kolektyw pod nazwą Obscure Sphinx, któremu za kilkanaście miesięcy stuknie 10 lat. Muzycznie zaczęli od dwóch demówek, ale mocniej zapisali się w naszej świadomości debiutancką płytą „Anaesthetic Inhalation Ritual” z 2011 roku. I był to strzał potężny. Masywne riffy, mroczny klimat, chwilami wręcz opętańczy wokal Wielebnej, narobiły sporo zamieszania na scenie. Jeszcze lepiej było po obsypanej pochwałami drugiej płycie, „Void Mother” z 2013 roku. Album z niesamowitą okładką znalazł się w większości podsumowań za ten rok, a kapela promowała go na europejskiej trasie. Rok 2016 przyniósł trzeci materiał, „Epitaphs”, a także niestety zmianę składu. Z Obscure Sphinx pożegnał się bębniarz Mateusz „Werbel” Badacz.

Formacja Moaft z Morąga, której skład tworzą: Grzegorz Iwaniec (perkusja), Bartosz Ostrowski (gitara) i Adam Bejnarowicz (gitara basowa) określają to, co tworzą terminem „alternatywa regresywna”. Jeśli posłucha się ich muzyki, łatwo jest stwierdzić, że jest to termin bardzo pojemny, w którym jest miejsce na elementy metalowe, postmetalowe, na transowe atmosferyczne granie, na hipnotyczną alternatywę. Moaft to z pewnością trzech muzyków, którzy lubią mieć pootwieranych wiele drzwi i wchodzić tam, gdzie poniesie ich wyobraźnia. A trzeba mieć świadomość, że ponosi również nie w stronę rocka i metalu. Ostatnim dokonaniem płytowym tria jest wysoko oceniony materiał „Ursa Major” z 2014 roku. Na koniec fragment ich bio, abyście mieli większą jasność, że obcujecie z nietuzinkowymi twórcami: „Sens istnienia Moaft, to stawianie sobie różnych, z pozoru prostych celów, których osiąganie prowadzi do zaspokajania bestii o niedźwiedzich cechach”.

Bilety: 99 zł – przedsprzedaż, 120 zł – w dniu koncertu.