Ojcostwo uratowało życie frontmana The Calling

21 sierpnia 2013
ok. 1 minuta czytania

W ostatnią niedzielę 18 sierpnia, muzyk został uprowadzony, pobity, a następnie porzucony na torach kolejowych w pobliżu miejscowości Lapeer w stanie Michigan. Jak dowiadujemy się z oświadczenia, po tym, gdy napastnicy przystawili mu do głowy broń, wokalista powiedział, aby go oszczędzili, ponieważ niebawem zostanie ojcem. Po pewnym czasie usłyszał odpowiedź „Nie zabijamy ojców” i został pozostawiony na śmierć na torach.

– Nigdy nie myślałem, że moje nienarodzone dziecko będzie moim wybawcą – powiedział Alex. – Cieszę się, że żyję i wiem, iż muszę teraz powrócić z muzyką dla moich fanów.

Celem napadu były „hollywoodzkie pieniądze” wokalisty.

Dorobek twórców „Wherever You Will Go” zamyka krążek „Two” z czerwca 2004 roku.