Patrick the Pan jest drogim chamem

25 stycznia 2017
ok. 1 minuta czytania

– Swędziało mnie żeby napisać taki numer już od dawna – wyjaśnia artysta. – A wynika to z tego, że pomimo całego tego smutku w pieśniach, wzruszeń i innych Lewiw jestem dosyć luźnym gościem, lubującym się w mocno obrzydliwych żartach i tekstach, biesiadach do rana i czasem serio bywam srogim chamem. Ta, swoista emocjonalno-osobowościowa bipolarność, która nie uważam, żeby była czymś wyjątkowym (znam pierdyliard takich ludzi) czasem jednak niektórych w moich kręgach dziwiła i dziwi. To piosenka dla nich – dla wszystkich, który kiedykolwiek powiedzieli zdanie a la: „Nie wierzę, że ten żart powiedział ten sam człowiek, który śpiewa te smutne piosenki ze sceny”.

Nagrania można posłuchać pod tym adresem. Na studyjną wersję trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Całego albumu należy spodziewać się w tym roku. Już wcześniej muzyk wyjawił, że praktycznie cała płyta będzie po polsku.

Pod pseudonimem Patrick The Pan ukrywa się Piotr Madej, wokalista, gitarzysta i pianista, twórca muzyki alternatywnej. Na koncie ma dwa albumy „Something of an End” (2014) i „…niczym jak liśćmi” (2014).