Pete Doherty bez grosza

18 maja 2010
ok. 1 minuta czytania

Artysty nie tylko nie stać na ekstrawaganckie życie, lecz nawet na płacenie czynszu. Wokalista mieszka podobno w znajdującym się w suterenie mieszkaniu w Camden. – Jest kompletnie bez grosza – zdradził informator „The Sun”. – Znalazł jakiś squad i gra koncerty dla mieszkańców, za tyle, ile są mu w stanie zapłacić.

Sytuacja artysty powinna się jednak niedługo znacznie poprawić, bowiem powinien otrzymać swoją część za koncerty The Libertines planowane na festiwalach w Reading i Leeds. Zespół ma do podziału 1,2 miliona funtów.

Przypomnijmy, że 11 czerwca wokalista wystąpi na scenie Amfiteatru Bemowo w Warszawie.