Pete Doherty bez prądu ale z papierosem

19 marca 2009
ok. 1 minuta czytania

Muzyk dał koncert w angielskim mieście w ramach promocji debiutanckiej płyty solowej, „Grace/Watelands”. Doherty i publiczność nawiązali tak doskonałe porozumienie, że artysta postanowił przeciągnąć występ mimo ogłoszenia ciszy nocnej. Właściciele klubu Guildhall odłączyli prąd na scenie o godzinie 23:00, lecz Doherty grał przez kolejne 25 minut.

Anglik złamał również zakaz palenia w lokalu. Wyciągając papierosa niesubordynowany muzyk zapewnił, że ureguluje należną karę, ponieważ nie może powstrzymać się przed zaspokojeniem nałogu.

Pomimo kilku złamanych zasad, koncert w Southampton został uznany za szczególnie udany.

– Było jak na meczu piłkarskim – relacjonował jeden z fanów. – Nigdy nie widziałem, żeby tłum tak zachowywał się na koncertach. Kiedy wychodziliśmy wszyscy nucili, walili w ściany i śpiewali.

Album „Grace/Wastelands” Pete’a Doherty’ego ujrzał światło dzienne 16 marca.