Pink myślała, że jest alkoholiczką

21 października 2008
ok. 1 minuta czytania

Piosenkarka przyznała, że latem tego roku udała się na konsultacje do specjalisty od uzależnień.

– Nie biorę już narkotyków, ale od czasu do czasu muszę wyjść na miasto i upić się do nieprzytomności – tłumaczy Pink. – Postrzegam to jako utratę kontroli, a ja nie lubię jej tracić. Nie potrafię dobrze się bawić bez alkoholu. Poszłam więc do terapeuty. Zapytał mnie, kiedy ostatni raz piłam, a ja nie umiałam mu odpowiedzieć, bo po prostu nie pamiętałam. Po rozmowie z nim uświadomiłam sobie, że nie jestem alkoholiczką, tylko osobą, która raz na jakiś czas lubi się upić. Nadal nie wiem, czy to dobrze, czy źle.

28 października do sklepów trafi nowa płyta Pink, „Funhouse”.