Piotr Rogucki przypomina swe początki

23 maja 2012
ok. 1 minuta czytania

Longplay, nad którym wokalista pracował ponownie z Marianem Wróblewskim, ukaże się 11 czerwca.

Zanim artysta związał się z zespołem Coma, poszukiwał swojego miejsca na scenie, występując z gitarą na licznych festiwalach piosenki autorskiej, poezji śpiewanej. Występy konkursowe Piotra-barda trwały na przestrzeni lat 1995-2003 i zaowocowały powstaniem wielu kompozycji. Piosenki „Ulotność”, „Ballada o próżności”, która w rzeczywistości jest „Legendą o próżności”, „Wrony” czy „Piosenka pisana nocą” to dzieła, które do tej pory nie zostały zarejestrowane studyjne i nie znalazły miejsca na żadnym oficjalnym wydawnictwie autora. To, co proponuje Rogucki jest zbiorem dawnych utworów nagranych w nowoczesnej stylistyce rockowej i neofolkowej. Na płycie brzmiącej akustycznie i nieco eksperymentalnie, za sprawą wykorzystania dość niecodziennego instrumentarium i specyficznej konstrukcji kompozycji słychać wyraźnie piętnastoletnie inspiracje rockiem i równowagę w używaniu środków ekspresji.

Oto tracklista:
„Ulotność”
„Piosenka pisana nocą”
„Drzewo”
„A my”
„Legenda o próżności”
„Anioły”
„Chimery”
„Zosia”
„Wrony”
„Kot”
„Requiem prowincjonalne”

Jedyne dotąd solowe dzieło frontmana Comy to „Loki – wizja dźwięku” z marca 2011 roku.