Przetworzona Kelis

16 maja 2010
ok. 1 minuta czytania

Piosenkarka sugeruje jednak, że to może być wina stylistów jej młodszych koleżanek po fachu.

– Próbowałem to ignorować, ale to się aż rzuca w oczy – wyjaśniła wokalistka. – Są młode, to normalne, artyści tak robią, że kopiują siebie nawzajem, przetwarzają. Zresztą, możliwe, że to nawet nie one same, tylko ich styliści, którzy siedzą w biznesie tyle, co ja. Nie przeszkadza mi to. To chyba nic złego – dzięki temu widzę, że jestem na dobrej drodze.

Dyskografię Amerykanki zamyka płyta „Kelis Was Here” z września 2006 roku. 17 maja ukaże się jej następca „Flesh Tone”.