Red Hot Chili Peppers na scenie z oryginalnym perkusistą

4 lipca 2017
ok. 1 minuta czytania

Muzycy połączyli siły z oryginalnym bębniarzem, by uczcić pamięć swego innego kolegi – zmarłego przed 29 laty Hillela Slovaka. Gitarzysta zmarł w 1988 roku w wyniku przedawkowania heroiny.

By oddać mu hołd w rocznicę śmierci, rockmani wspomagani przez Ironsa zagrali razem na żywo cover „Fire” Jimiego Hendriksa. Fragment występu z Grand Rapids można obejrzeć tutaj.

Jack Irons i Hillel Slovak byli oryginalnymi członkami kapeli, która powstała w 1983 roku. Ich miejsca zajęli odpowiednio Chad Smith i John Frusciante.

Red Hot Chili Peppers odwiedzą Polskę i 25 lipca zagrają na Stadionie Cracovii. Na żywo promować będą album „The Getaway”, który miał premierę w czerwcu 2016 roku.

W trakcie ponad 30-letniej Red Hot Chili Peppers sprzedali ponad 60 milionów płyt, w tym ponad pięć multiplatynowych albumów. Zdobyli też sześć statuetek Grammy. W kwietniu 2012 roku zespół został wprowadzony do elitarnego Rock and Roll Hall of Fame.