Reni Jusis po francusku i z wibrafonem

24 lipca 2020
ok. 1 minuta czytania

Przygoda artystki z muzyką francuską trwa od wielu lat, jednak dopiero teraz Reni, wraz z nowym akustycznym zespołem, chce podzielić się swoimi interpretacjami z publicznością. W związku z tym powstał niezwykły projekt: melancholijny i zabawny zarazem. Łączący klasyczne francuskie utwory z lat 60. i 70. z największymi popkulturowymi hitami. Sporą niespodzianką będą z pewnością nowe polskie przekłady znanych francuskich kompozycji, które napisał Maciej Zakliczyński, teatrolog, pisarz, znany szerszej publiczności jako choreograf w programie \”Dancing with the Stars\”.

Jako gościa pierwszej muzycznej odsłony projektu, Reni Jusis zaprosiła Rafała Zawieruchę. Efekt ich \”filmowej\” współpracy zobaczyć można w live sesji do piosenki autorstwa Serge\’a Gainsbourga \”Laisse tomber les filles\”. Utwór zyskał światowy rozgłos dzięki Quentinowi Tarantino, który umieścił go na ścieżce dźwiękowej w swoim filmie \”Grindhouse: Death Proof\”.

Tym razem mamy okazję zobaczyć Reni również w nowej roli… wibrafonistki!

Mimo trudnego czasu na rynku koncertowym, Reni Jusis z powodzeniem koncertuje już z nowym projektem. W najbliższym czasie zobaczyć ją będzie można: 20 sierpnia w Katowicach w ramach koncertu na dziedzińcu P23. W najbliższym czasie ukaże się również zapis koncertu online \”Je suis Reni\” powstały w ramach dotacji Narodowego Centrum Kultury w programie \”Kultura w sieci\”.