Robbie Williams miał krew w mózgu

14 grudnia 2017
ok. 1 minuta czytania

We wrześniu Robbie Willaims odwołał dwa ostatnie koncerty w ramach swojej trasy, po tym jak lekarze odkryli anomalię w jego mózgu i wysłali do szpitala na badania. Wokalista spędził 7 dni na oddziale intensywnej terapii, przyznaje, że miał bóle głowy, problemy z oddychaniem, poza tym miał drgawki i zdrętwiała mu lewa ręka. Teraz ujawniono, że w mózgu artysty odnaleziono krew.

– Zrobiono mi badania krwi, rozmaite prześwietlenia, tomografię i odkryto pewne nieprawidłowości, w tym coś w mózgu, co wyglądało jak krew – wspomina gwiazdor.

Żona Robbiego Williamsa, Ayda Field wraz z dwójką ich dzieci córką Teddy (5 lat) i synem Charliem (3), byli w Stanach, gdy były członek Take That trafił do szpitala.

Robbie Williams to jeden z popularniejszych popowych wokalistów. Karierę zaczynał w zespole Take That. Jego solowe płyty sprzedały się na całym świecie w nakładzie ponad 75 milionów egzemplarzy. Najnowszy longplay Anglika, „The Heavy Entertainment Show”, ukazał się w listopadzie 2016 roku. Dyskografię uzupełnia kompilacja „Under the Radar Volume 2” z listopada 2017 roku.