Robert Plant i jego radości będą komponować

14 września 2010
ok. 1 minuta czytania

Do nowego projektu Anglik zaprosił Buddy’ego Millera. Zespół akompaniujący stworzyli natomiast Darrell Scott (gitara akustyczna, mandolina, mandolina oktawowa, bandżo, akordeon, gitary slide), Byron House (gitara basowa), Marco Giovino (perkusja i instrumenty perkusyjne) oraz Miller (gitara elektryczna, gitara barytonowa, sześciostrunowa gitara basowa oraz mandogitara). 13 września ukazał się ich album „Band of Joy”, na którym znalazły się przeróbki innych nagrań artystów.

Teraz muzycy chcą stworzyć coś własnego. – Na razie o tym rozmawiamy – wyjaśnia Plant. – Musimy jednak napisać swoje piosenki. Wspaniale jest korzystać z repertuaru innych. Wiem, że niektórzy na tym opierają całą karierę, jak chociażby Elvis, Sinatra czy wiele gwiazd country, które nigdy nie wykonują napisanych przez siebie piosnek. My jednak wkrótce opuścimy to towarzystwo. Nie jestem zbyt pewny siebie jako autor. Nie mam więc pojęcia, co z tego wyjdzie.

Poprzedni longplay w dorobku artysty to nagrany z Alison Krauss „Raising Sand”, który miał premierę w październiku 2007 roku.