Roger Waters boi się, że Hilary Clinton użyje bomby atomowej

27 października 2015
ok. 1 minuta czytania

Eksmuzyk Pink Floyd, sympatyk Palestyńczyków, krytykujący politykę Izraela wobec tej ludności, przyznał, że w wyścigu o nominację na kandydata na prezydenta, popiera Demokratę Bernie’ego Sandersa i obawia się tego, że prezydentem może zostać Hilary Clinton, także reprezentująca Partię Demokratyczną.

– Każdy kandydat Demokratów jest lepszą alternatywą niż jakikolwiek Republikanin – stwierdził Waters w rozmowie z magazynem „Rolling Stone”. – Hilary niepokoi mnie. Strasznie się boję, że może być pierwszą kobietą prezydentem, która użyje bomby atomowej. Jest w niej coś przerażającego. Jako polityk patrzy na ciebie z góry, jakby mówiła: „Nigdy nie usłyszysz ode mnie słowa prawdy”.

Anglik przyznał, że do Sandersa ma zaufanie. Wierzy, że mówi prawdę i nie będzie się bał sprzeciwić się wielkiemu biznesowi, bankom, bronić interesów mniejszości oraz klasy średniej i robotniczej. Głosować na polityka nie będzie mógł, bo nie ma amerykańskiego obywatelstwa.

Hilary Clinton, którą wspiera między innymi Katy Perry, na razie nie odniosła się do słów Rogera Watersa.

Ostatnia regularna studyjna płyta legendarnego muzyka to „Amused To Death” z 1992 roku.